Strona 1 z 1

Miasto zabierze im działki

: czw lis 26, 2015 1:01 pm
autor: admin
Miasto czeka na decyzję środowiskową związaną z inwestycją Węgierskiej Bis i jej łącznika. Droga ma zabrać ogródki działkowiczom. - Nie godzimy się - mówi prezes „Seniora” Stanisław Kordeczka (z lewej) ©Katarzyna Gajdosz
Mieszkańcy ul. Ogrodowej na os. Wólki boją się, że Węgierska Bis zwiększy ruch przed ich domami. Przeciwko planowanej drodze protestują także działkowicze, którym miasto chce zabrać ogródki.

Robert Smoleń, mieszkaniec ul. Ogrodowej w Nowym Sączu, zaczyna rozważać przeprowadzkę z os. Wólki. Maria Śmiałek, która od 30 lat pielęgnuje działkę w pobliskim Rodzinnym Ogrodzie Działkowym „Senior”, nie wyobraża sobie z kolei, że ogródek zostanie jej odebrany.

Skąd to zamieszanie? Dlatego że w pobliżu ma powstać ul. Węgierska Bis, jedna z kluczowych dróg, która usprawni ruch na trasie Nowy Sącz - Stary Sącz.
reklama


Miasto, chcąc podejść kompleksowo do realizacji inwestycji, chce wybudować dodatkową drogę, która ma się łączyć z Węgierską Bis. I to właśnie ten tzw. łącznik budzi najwięcej wątpliwości wśród mieszkańców Wólek i działkowiczów.

Jego trasę wyznaczono bowiem od skrzyżowania ul. Ogrodowej i Konstanty, gdzie ma powstać rondo, i dalej przez część ROD „Senior” wzdłuż wałów Dunajca aż do planowanej Węgierskiej Bis.

Koniec spokojnej dzielnicy

- Takie rozwiązanie skieruje ruch z i do centrum miasta na naszą ulicę - obawia się Włodzimierz Janczy. Zauważa, że Ogrodowa jest wąska i już teraz nadmiernie wykorzystywana jako skrót przez kierowców jadących do Rynku.

- Szczególnie odczuliśmy to, gdy na czas remontu zamknięto ulicę Mickiewicza. Samochody skierowano na Wólki. To będzie koniec spokojnej dzielnicy - uważa Robert Smoleń.

Mieszkańcy ul. Ogrodowej mają żal do władz miasta, że nie zostali poinformowani o spotkaniu, jakie odbyło się pod koniec października br. Wtedy miejscy urzędnicy omawiali przebieg planowanych dróg.

- Nie jesteśmy pieniaczami, oczekujemy tylko rzetelnej informacji od władz - podkreśla Andrzej Wrona, który jak wielu mieszkańców podpisał się pod pismem do prezydenta o ponowne zorganizowanie spotkania w tej sprawie.

Protest działkowiczów

Właściciele ogródków działkowych mniej pokojowo podchodzą do sprawy.

- Łącznik ma zabrać blisko 50 działek naszego ogrodu. Będziemy protestować - zapowiada Stanisław Kordeczka, prezes „Seniora”. Wystosował pismo do Wydziału Inwestycji z pytaniem, czy nie można tak przeprowadzić drogi, by nie pozbawiać działkowiczów ich ogródków. Według niego planowana inwestycja przyniesie szkodę nie tylko „Seniorowi”, ale i innym pobliskim ROD.

- Nasze uprawy już nie będą ekologiczne. Nie mówiąc już o jakości wypoczynku na działce przy ruchliwej ulicy pełnej spalin - dodaje Kordeczka.

Będą poszkodowani

Dariusz Kmak, dyrektor Wydziału Inwestycji, nie gwarantuje, że planowana droga nie wzmoże ruchu na Ogrodowej. Zauważa natomiast, że ograniczy go na innych ulicach Wólek, szczególnie Radzieckiej i Podmłynia.

- Zawsze będzie grupa ludzi niezadowolonych z nowych inwestycji. Niemniej droga została zaplanowana, by rozładować ruch w mieście w ogóle - zapewnia dyrektor.

Potwierdza, że pod budowę łącznika zostanie zajęta część ROD „Senior”. Dla działkowiczów ma być wyznaczony nowy teren pod ich ogródki. Wyjaśnia, że trasa nie może mieć innego przebiegu, bo jest zakaz prowadzenia inwestycji w międzywalu.

- Na Wólki przeniesiono nas z Gorzkowa 30 lat temu - wspomina działkowiczka Śmiałek. Dziś ma 71 lat i nie wyobraża sobie kolejnej przeprowadzki. - Nie miałaby już siły ani pieniędzy, aby odtworzyć altankę czy wszystkie nasadzenia.

W życiu nic nie trwa wiecznie

Kazimierz Sas, radny Nowego Sącza, członek zarządu os. Wólki:

- 21 października odbyło się spotkanie z mieszkańcami osiedla, na którym omawiany był przebieg trasy Węgierskiej Bis, ale bez szczegółów. W związku z protestami mieszkańców ul. Ogrodowej odbędzie się kolejne spotkanie, tym razem w ratuszu. Jednak jeszcze nie wyznaczono jego daty.

Każda nowa inwestycja budzi niepokoje. Nie można robić czegoś wbrew interesom ludzi. Pewnie obawy mieszkańców ulicy Ogrodowej w jakiś sposób są uzasadnione. Mam nadzieję jednak, że wszystko się wyjaśni. Trzeba mieć bowiem na względzie dobro ogółu, a wydaje mi się, że inwestycje, które służą lepszemu skomunikowaniu miasta, są potrzebne wszystkim.

Zazwyczaj jest jednak tak, że niestety odbywa się to ze szkodą dla niektórych. Każdy chce mieć spokój przy domu.

Działkowicze z kolei mogą liczyć na zadośćuczynienie.

Niestety, nic w życiu nie trwa wiecznie. Mam nadzieję, że sprawa się wyjaśni, gdy zostaną przedstawione argumenty pomysłodawców drogi. Do tematu należy podejść spokojnie, bez emocji i ze zrozumieniem dla wszystkich stron.

Źródło: http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/9 ... ,id,t.html